blockchain a Global Dynamic Mind Map & Algorithms

W dniu 10 września 2018 roku odbył się w Łodzi ciekawy meetup zorganizowany przez firmę Binar Apps pt. „Blockchain business Łódź”.

Dzięki uprzejmości wiceprezesa BinarApps Macieja Krasowskiego mogliśmy zaprezentować mój pomysł na temat wykorzystania  blockchain w budowaniu Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli i Algorytmów.

Nasz projekt przestawiła moja córka Joanna Mamczur (You Tube)

Tytuł prezentacji to: „How to …? Global Dynamic Mind Map & Algoritms”

Szukamy odpowiedzi na pytanie, czy technologia blockchain pozwoli stworzyć GDMM&A (technologicznie i kosztowo)? Czy da możliwość współpracy ludzi z całego świata zachowując porządek i chronologię wpisu oraz możliwość uaktualniania baz danych?

Jak zaimplementować algorytmy z plików jpg i zdjęć do mapy myśli. Może z pomocą przyjdzie polski program Luna? Zobaczymy.

Globalna Dynamiczna Mapa Myśli i Algorytmów

Budujemy nowe pokolenie ekspertów i Sztuczną Inteligencję

Rozwiązanie problemu lub realizacja marzeń wymaga kilkuetapowego postępowania.

zdefiniowanie problemu-> analiza problemu – w tym zebranie odpowiedniej wiedzy i kreatywnych rozwiązań (wizualizacja graficzna i filmowa rozwiązania) – stworzenie drzewa problemów i rozwiązań oraz algorytmów dostosowanych do konkretnych sytuacji -> wdrożenie programów i projektów realizacji – stworzenie najlepszych i powtarzalnych w nowych sytuacjach  list „to do”-> implementacji do sztucznej inteligencji. 

Narzędzia do gromadzenia wiedzy już mamy, nad sztuczną inteligencją potrafiącą wytwarzać algorytmy i przekazać je maszynom dopiero pracujemy.

Wadą dzisiejszych baz wiedzy (drukowanych, audio, wideo oraz  ich wersji  elektronicznych) jest powielanie tych samych rozwiązań tylko innymi słowami. Stąd miliony wyników wyszukiwania danej frazy, które tylko w niewielkim procencie wnoszą coś oryginalnego do naszego działania. Bazy wiedzy w większości są dopiero „paliwem” do tworzenia rozwiązywania naszych wyzwań i problemów. Informacje z nich pochodzące muszą dopiero  przeanalizowane,  z nich stworzone sposoby i kolejność działania, aby uzyskać sukces. Całościowa (holistyczna) analiza problemu  możliwa jest dzięki różnym narzędziom – w tym np. wizualizacja graficzna,  burza mózgu oraz mapy myśli (to one nie pozwalają na dublowanie treści – od razu widać, czy nowa wersja mapy wnosi coś wartościowego). Zinwentaryzowanie i hierarchizacja (nadanie kodów wyszukiwania) poszczególnych map, pozwoli wykorzystywać je w tworzeniu rozwiązań dopasowanych do nieco odmiennej sytuacji.  Wytworzone rozwiązanie można dodać do istniejącej globalnej mapy i tak może działać „perpetuum mobile”  rozwoju wiedzy i umiejętności ludzkości  (uzupełniamy mapę  o dodatkowe gałęzie).  Prawidłowa mapa myśli (będąca pod nadzorem i oceną internautów- nadawanie rang podniesie wiarygodność danego modelu rozwiązań. Zaletą map myśli (np. bezpłatnej FreeMind)jest możliwość wygenerowania raportów w plikach pdf, jpg, html, openOffice Writer, TWiki. Można linkować do elementów mapy, stron www i plików zewnętrznych.  Program wyszukuje frazy w obrębie mapy. Ponadto można importować do mapy i wyświetlać widok zdjęć w plikach jpg (ale są one w odrębnych katalogach- nie przenoszą się razem z kopiowaniem mapy), można wklejać skopiowane fragmenty tekstu, wpisywać i przeglądać foldery z  oraz wstawiać (dołączać w dowolnym miejscu mapy zewnętrzne!!! – to jest podstawa do tworzenia Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli i Algorytmów.

Do demonstracji tych możliwości posłużę się zabawą językową w opisywanie „dzidy bojowej” – jest to też świetny przykład tworzenia coraz bardziej rozbudowanych katalogów – a na nich chce opierać nowa przeglądarkę internetową.

Dzida składa się: z przeddzidzia, śróddzidzia i zadzidzia.

Przeddzidzie składa sie z przeddzidzia przeddzidzia, śróddziadzia przeddzidzia i zadzidzia przeddzidzia. Idąc dalej przeddzidzie przeddzidzia składa sie z przeddzidzia przeddzidzia przeddzidzia, śróddzidzia przeddzidzia przeddzidzia i zadzidzia przeddzidzia przeddzidzia. I tak dalej. 🙂

Jeśli zapiszemy to w postaci mapy myśli to otrzymamy taki obraz mapy myśli

Jeśli zaimportujemy rysunek to obraz mapy może wyglądać następująco

Poniżej pokazuję możliwości eksportu danych z mapy myśli

Na chwilą obecną może być problem z automatycznym importem do map myśli (wyszukiwanych semantycznie) i tworzeniem dodatkowych gałęzi mapy nowych informacji. Na przykład mamy opis procedury i podstawy prawnej danego zagadnienia – jak je zaktualizować bez udziału człowieka o nowe ustawy (w tym podpisane ostatniej nocy)  🙂

Mapy powinny mieć też mieć możliwość wygenerowania list protokołów staranności (must to do). Z tych map i list „to do” tworzymy algorytmy decyzyjno- wykonawcze. Algorytmy odpowiednio skodyfikowane (np. można wyjść od klasyfikacji działalności gospodarczej- lub stworzyć odrębny system), lub już używane kategorie np. przez Wikipedię – W TWiki, Media Wiki (zwróćmy uwagę na minusy stosowania w/w kategorii – mapa myśli ograniczyłaby dublowanie informacji)  także będą mogły być szybko wyszukiwane i wykorzystywane w innych sytuacjach oraz w połączeniu z aktualizacją baz wiedzy, map myśli stanowić szybkie  wdrażanie projektów. Jak będziemy wiedzieli co i w jakiej kolejności mamy zrobić, to pozostaje nam zdefiniowanie celów, stworzenie programów, projektów i przydzielenie zadań – ustalenie, co, kiedy i do kiedy, przez kogo, dlaczego oraz za ile ma być zrobione.  Przy takich narzędziach – programach eksperckich (w informatyce zwanych ekspertowymi), każdy człowiek może stać się ekspertem w wielu dziedzinach (nawet bez wykształcenia kierunkowego – wystarczy umiejętność obsługi komputera, aby zachowując należyta staranność np. zbudować most na Wiśle. Jeśli będziemy planować nasze działania biznesowe, to już nie dojdzie do upadku tak licznej grupy firm w początkowym okresie ich działania, już nie tylko co 100-ny start-up skończyłby się sukcesem – gdzie będzie wtedy ludzkości – „kosmiczny odlot”, ochrona środowiska, oszczędności pieniędzy i zasobów. Jak się zabezpieczyć przed hakerami i brakiem zasobów do przechowywania danych – sposobem jest sieć rozproszona i kryptografia z wykorzystaniem łańcucha blokowego (blockchain).

Kto ma przeanalizować problem, stworzyć drzewa strategii i problemów, przeszukać bazy danych, stworzyć mapy myśli, algorytmy , listy „must to do” (w tym filmy instruktarzowe – np. „spryciarze.pl, storyboard= scenorys i inne) oraz plany projektów oraz wdrożyć ich realizację.

Początkowo powinien wykonywać to człowiek, ale w miarę rozwoju map w formacie „big data” będą one uzupełniane o automaty komputerowe – sztuczną inteligencję. W tej chwili rozpoczął się wyścig miedzy mocarstwami i potentatami internetowymi. Zauważono, ze sztuczna inteligencja może być motorem postępu technologicznego, naukowego ale także polityczno – militarnego. Jeśli z wyprzedzeniem będziemy wiedzieć, co w danej sytuacji zrobi konkurencja lub wróg – to odpowiednio przygotujemy nasz arsenał militarny oraz możemy wykonać uderzenie wyprzedzające na miliony wariantów, które mógłby „na piechotę”, tj. bez algorytmów, wymyślić przeciwnik. Na przykład – czy przeciwnik w danej sytuacji wystrzeli głowice atomową, gdzie ja może skierować- w czasie lotu w milisekundach oceniamy tor lotu i warianty zmiany jego toru, gdzie zniszczyć głowice z największym prawdopodobieństwem, co zrobić, jeśli obrona się nie uda – jakie procedury uruchomić na danym terenie- podobnie jest w biznesie).  W to zagadnienie wpisuje się myślenie – „A co się stanie, gdy sztuczna inteligencja zaatakuje człowieka? Musimy wiedzieć, czego ją nauczyliśmy (baza  map myśli i algorytmów), jaką wiedzą ona dysponuje i leczyć, ze analiza baz danych i algorytmów da człowiekowi przewagę dzięki kreatywnemu myśleniu i zaatakuje jej słabe strony, na które nie była w stanie wytworzyć swojej broni.

W chwili obecnej, gdy Google (Forbes 08/18 str. 114,116 „Sztuczna inteligencja w wyścigu po pieniądze”- Piotr Karnaszewski) zbudował system sztucznej inteligencji pozwalający wygrać z mistrzem chińskiej gry w „Go” Lee Sedola – wykonując ruchy w ciągu 0,1 sekundy ruszył wyścig.  Gra GO ma ponoć więcej możliwych kombinacji niż jest atomów na ziemi. Chińczycy postawili na sztuczną inteligencję (AI) w praktyce. Wg ich założeń już 2025 sztuczna inteligencja ma być motorem napędowym chińskiego przemysłu . Szacuje się, ze za 10 lat wartość światowego rynku AI przekroczy 16 mld dolarów. „Sukcesy Chińczyków w dziedzinie badań AI biorą się z dwóch faktów: ogromnych ilości środków przeznaczonych na ten cel oraz możliwości rozwijania algorytmów. Aby zbudować sztuczna inteligencję potrzeba mnóstwa danych, a nic ich nie produkuje lepiej niż ludzie. I tu wychodzi przewaga chińskich firm technologicznych – z ich produktów korzysta aż 730 mln internautów. Dostęp do tak dużych zbiorów i wzorców zachowań z codziennego życia Chińczyków pozwala badaczom AI prowadzić badania na znacznie większą skalę i większą intensywnością niż ich zagranicznym odpowiednikom”.

Dlaczego nie wykorzystać Globalnej siły Internautów i zamienić wyszukiwarkę WWW na wyszukiwarkę wyższej generacji – GDMM i A (globalną mapę myśli i algorytmów opartej na wiedzy opisanej werbalnie ale odpowiednio przefiltrowanej pod kątem ich nowatorskiej unikatowej wiedzy i  przydatności ). Stwórzmy narzędzia (np. język programowania LUNA pozwalający analizować dane w sposób graficzny z naniesionymi źródłami  danych stworzony przez polskich programistów – laureatów z 2018 roku  Global Impact Challenge-Wojciech Daniło i Marcin Kostrzewa) (Newsweek28.05-3.06.2018 str. 64) (niestety brak szczegółów i demo oprogramowania w internecie),  społeczność oraz modele biznesowe, które pozwolą rozwijać te ideę, tak aby każdemu się opłacało tworzyć wartościowe algorytmy – firmom i indywidualnym osobom.  W kontekście sztucznej inteligencji uznałem, że mój pomysł z 2011 roku o Globalnej Mapie Myśli powinienem uzupełnić o wynikającą z niej mapę Algorytmów – pozwalającą robotom szybciej implementować widzę z map myśli.  Obecnie algorytmy pomagają lekarzom m.in. w diagnostyce różnicowej i stawianiu rozpoznań. Istnieją portale poświęcone algorytmom np. portal Medal (The Medical Algorithms Company  – duża wyszukiwarka algorytmów i kalkulatorów medycznych),

albo też oparte na algorytmach stawianie rozpoznań Isabel(płatny) Diagnosaurus,  ( był świetny portal- ale zniknął- diagnosispro i podobne) na podstawie objawów łączące algorytmy kilku objawów z prawdopodobieństwem występowania chorób oraz zaleceniami co do wykonania badań dodatkowych, które mają potwierdzić rozpoznanie. Niestety, algorytmy różnych firm mogą  opierać się na innych danych – nie są porównywalne i wystandaryzowane. Mapa myśli mogłaby to uporządkować.

GDMMiA byłaby walką ze śmieciami znajdującymi się w big data. Nową wyszukiwarką -nie tylko wiedzy ale też praktycznych rozwiązań i planów działania w poszczególnych sytuacjach. Baza do robotyzacji i AI. Te moce obliczeniowe mogłyby być wykorzystane bardziej produktywnie.  Ile jest obecnie w Internecie kursów , książek, filmów pseudoekspertów,  które nie wnoszą nic nowego, na ile sposobów ten sam autor sprzedaje te same rozwiązania w kolejnych książkach, ubierając je tylko w inne słowa – a my tracimy czas na ich bezproduktywne czytanie (to jak stacje TV- sprzedają te same wiadomości ale z innym komentatorem) .

Sztuczna inteligencja interesuje największe firmy technologiczne. Także Apple – obecny „smok” w dziedzinie biznesowej (smok to przychód ponad 1 bilion= 1012 Dolarów (jednorożec to miliard 109) także wdraża sztuczną inteligencję upatrując w niej szanse na walkę na rozwój (nie chce być kolosem na glinianych nogach).

W chwili obecnej sztuczna inteligencja wykorzystywana jest przez Facebooka do optymalizacji reklamy, w handlu, przez chiński odpowiednik Google-Baidu do autonomicznego kierowania autobusem, w medycynie – f-ma Tencenta do wykrywania raka płuc (przeszukuje w kilka sekund bazę 300 tys. zdjęć rentgenowskich chorych z rakiem płuc i w kilka sekund porównując ze zdjęciami płuc pacjenta stawia rozpoznanie czy badany chory ma raka płuc.  Podobne narzędzie do porównywania obrazu  chorób skóry (jest ich 2 tysiące – a doświadczony dermatolog w swoim zżyci widział mniej niż 800) ze zmianami na skórze pacjenta. Właściwe rozpoznanie, to prawidłowe, skuteczne i szybkie leczenie. Dr Watson – mój wpis na blogu z 2.12.2016 r – Kiedyś Lem, dzisiaj sztuczna inteligencja –  IBM Watson

Co zrobić, aby ludzie chcieli tworzyć GDMMiA? Ludzi motywuje sława, władza, seks i pieniądze. W tym przypadku  z pomocą może przyjść kryptograficzna technologia blockchain oraz oparte na niej kryptowaluty np. bitcon. ( W Polsce tą dziedziną pasjonuje się łódzka firma BinarApss a w niej wiceprezes Maciej Krasowski– 10 września 2018 odbędzie się druga edycja meetupu „Blockchain Business Łódź” zrzeszającego fanów #blockchain i kryptowalut).  Pozwala ona uszeregować wpisy w łańcuchu, których nie można zmienić (pewien rodzaj urzędu patentowego – i prawo do sławy tego, kto wprowadził pierwszy dane rozwiązanie), ma rozproszoną i kryptograficznie zabezpieczoną  strukturę danych (trudną ją zaatakować hakerom) – czyli duża stabilność i oporność na przeciwności losu, można płacić za usługę stworzenia pewnego fragmentu mapy bezpiecznie i bez pośrednictwa banków. Być może wyłączy konkretnego administratora danych i pozwoli na rangowanie wartości algorytmów automatycznie przez społeczność internetową -„wykopiemy” najlepsze listy staranności i „to do”.

Optymalne byłoby importowanie do map myśli już wykonanych map ale prezentowanych w plikach graficznych – jpg, tif, powerpoint, filmowych, zdjęć ze smartfonów  – pozwoliłoby to na automatyczne, małym kosztem wstępne i szybkie  stworzenie GDMMiA (np. komputer dr Watson analizuje zdjęcia medyczne). Nie znam programu, który może wykonać tę funkcję, a potem połączonego z robotem przeszukującego wszystkie strony www (tak jak to robi z danymi tekstowymi Google, który skopiował i skatalogował już chyba cały Internet.  Mapy myśli i algorytmów powinny się spotkać w jak najszybszym czasie  uzupełniać z superinteligencja reprezentowana przez sztuczną inteligencję (sztuczny mózg, komputerowe AI, implanty domózgowe, sieci neuronowe itd.).  Superinteligencja przewyższy wielokrotnie nasza sztuczną inteligencje – bo ma być wielokrotnie mądrzejsza od tego co wymyśli pojedynczy człowiek i cała ludzkość!!!

Jak zawiadywać tak olbrzymią ilością informacji, sprzęgać wizualizację graficzną z pokładami wiedzy spisanymi na stronach www – do tego przyda się wiedza i oprogramowanie dużych baz danych, czyli biga data (teraz korzysta z tego wyrafinowana korporacyjna reklama).

Przydatne będą też wykorzystywane w business intelligenceeksploracja danych , eksploracja procesów , sieci neuronowe, systemy ekspertowe oraz algorytmy genetyczne ,

Na to wszystko czekałem w moim projekcie od 2011 roku.  🙂

W czym GDMM jest lepsza na tym etapie od tworzonej superinteligencji (tj. inteligencji wyższej ni ludzka i opartej na samodzielnej analizie i wnioskowaniu komputerów? (AI)

Moim zdaniem superinteligencja chce przeskoczyć pewien etap ewolucji. Nasza ludzka wiedza powstaje ewolucyjnie dzięki kumulacji doświadczeń przez kolejne pokolenia. Nie można zacząć biegać zanim nie zaczniemy raczkować. Proponuję zatem etap pośredni, gdzie to początkowo ludzie będą sami tworzyć rozwiązania algorytmiczne poszczególnych rozwiązań drobnych problemów poprzez ich dogłębną analizę i weryfikację w konkretnych sytuacjach (ewolucyjnie słabsze wersje będą wypierane przez lepsze). Metoda jest prosta, narzędzia są już dostępne, trzeba tylko zbudować bezpieczny, globalny system do rozwijania, weryfikowania i przechowywania informacji. Jak stworzymy mapę niepowtarzalnych algorytmów (nazywam je cegiełkami mapy myśli), dajmy w ten sposób abecadło komputerom, aby stopniowo tworzyły pod kontrolą ludzi proste algorytmy. Dopiero na bazie algorytmów i map myśli zacznijmy tworzyć superinteligencję, która mając już „zaimplementowane odruchy bezwarunkowe (tak jak człowiek robi pewne rzeczy nieświadomie), będzie budować z tych „cegiełek map myśli” nowe konstelacje rozwiązań, a na bieżąco ludzie „na piechotę” i tak będą mogli od razu implementować te rozwiązania. Sprzedając własne mapy myśli z algorytmami, będą mieli motywację do tworzenia globalnej społeczności organicznie budującej GDMMiA oraz szybszy rozwój ludzkości. Na razie wyrafinowane technologie zostawmy naukowcom, a wykorzystajmy potencjał mózgów ludzi całego świata. Tutaj Chiny, czy Indie a także USA i Rosja mają olbrzymie możliwości organizacyjne, aby takie rozwiązanie wprowadzić.

W osobnych wpisach pokażę jak zaczynałem myślenie o GDMM (potem GDMMiA) wykorzystując moją wiedzę i potrzeby w automatyzacji diagnostyki trudnych przypadków chorobowych. Zainspirowała mnie one do głębszej analizy problemu wnioskowania i tworzenia nowych rozwiązań. Nie tylko Sherlock Holmes zaczerpnął myślenie z medycyny, także informatycy mogę na tym dużo skorzystać. 🙂

 

Proponuję też przeczytać 2 książki, które właśnie kupiłem:

Nick Bostrom – Superinteligencja. Scenariusze, strategie, zagrożenia. Helion-2016 . Oryginał z 2014 – ale już nieaktualne informacje na temat gry GO – (opisałem powyżej – komputer wygrał z graczem 1-go dana!!!)  – autor – szwedzki profesor, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego, kierownik Instytutu Przyszłości Ludzkości działającego w ramach Oxford Martin School

oraz

Tom Griffiths i Brian Christian – Algorytmy, kiedy mniej myśleć i inne sposoby na

racjonalne życie. Wydawnictwo JK 2018

Mapy myśli jako narzędzie burzy mózgów i współpracy w chmurze opisywałem już na blogu

O blockchain w medycynie opowiada John Sotos – konsultant medyczny filmu Doktor House” w filmie Intel’s John Sotos – Distributed: Health 2017

NARZĘDZIA DO WIZUALIZACJI

  1. bubbl.us https://bubbl.us/.
  2. storyboard

Jak myśli Sherlock Holmes

Do napisania tego posta zainspirowała mnie książka

Maria Konnikova   „Myśl jak Sherlock Holmes” – Agora Warszawa 2015

Ponieważ myślenie detektywa często zbliżone jest z pracą naukowców – w tym lekarza diagnosty, warto tę książkę przeczytać.

Opierając się na  krótkim podsumowaniu procesu śledztwa Holmesa postanowiłem przedstawić własną interpretację graficzną tego procesu, tj. (str. 28) „Oto więc metoda naukowa w pigułce: zrozumieć i określić problem, dokonać obserwacji; zbudować hipotezę (bądź wyobrazić sobie rozwiązanie); sprawdzić i dedukować, wszystkie czynności powtórzyć.”

str. 30 „Jedną z cech charakterystycznych myślenia Holmes – i charakterystycznych dla naukowego ideału – jest sceptyczny i dociekliwy stosunek do świata. Niczego nie przyjmuje na wiarę. Wszystko jest brane pod uwagę i szczegółowo badane, a dopiero potem akceptowane bądź odrzucane.”

W procesie tym bardzo istotne jest zdefiniowanie problemu i zadanie sobie pytania, na które chcemy uzyskać odpowiedź, dokładna analiza danych, odrzucenie informacji nieprawdziwych i tych, które nie są kluczowe dla sprawy. Budowanie kilku hipotez. Odrzucamy niemożliwe, uwzględniamy nawet te nieprawdopodobne. Po wykluczeniu niemożliwych zostaje ta właściwa, choćby wydawałaby się nieprawdopodobna.

Musimy mieć czas na refleksję („problem na wypalenie trzech fajek”) i ponowne powtórzenie całego procesu (najpierw myślimy, potem robimy), Dopiero ustalamy strategię działania i przechodzimy do jej realizacji. W razie niepowodzenia czynności powtarzamy.

Droga do celu

 

DROGA DO CELU-wioślarze

Dążenie do wyraźnie sprecyzowanego celu:

Jest jak– łódź z wioślarzami (działania operacyjne –taktyczne) potrzebuje sternika (działania strategiczne) – inaczej może kręcić się w kółko lub płynąć do niechcianego portu. Po drodze zdarzają się niepowodzenia (trzeba sobie z nimi sobie poradzić i wyciągnąć wnioski na przyszłość –„Mądry Polak po szkodzie”), bywają też przeszkody (albo z nimi walczyć, lub je ominąć lub przeskoczyć).

 

DROGA DO CELU

Przeszkody w drodze do celu

Jeśli na drodze do celu pojawią się przeszkody mamy kilka opcji zareagowania na problem i osiągnięcie osiągniecie celu lub zmianę na cel  komplementarny – substytucyjny.

Mamy następujące opcje:

Jeśli Przeszkoda, to:

  1. poddajemy się i nic nie robimy (może los, lub ktoś za nas rozwiąże ten problem) – rezygnacja z osiągniecia celu i najczęściej cel nigdy nie będzie zrealizowany
  2. omijamy problem (przeszkodę):

a)      szukamy innych sposobów osiągnięcia celu, pozbawionych tej przeszkody

b)      zmieniamy cel na cel komplementarny – substytucyjny (bez tej przeszkody na drodze jego realizacji)

3.Walczymy z problemem bezpośrednio. Najpierw diagnozujemy problem. Szukamy najlepszych sposobów rozwiązania tj. – pokonania „przeciwnika”. Oceniamy nasz SWOT i szansę na zwycięstwo w bezpośrednim starciu z „przeciwnikiem”. Jeśli jesteśmy silniejsi niż przeciwnik i mamy mniej niż on słabych stron oraz większe prawdopodobieństwo wygranej –szykujemy się do bezpośredniego „starcia”.  Ustalamy strategie , taktykę i zadania dalszego postępowania w naszej „walce” (w przypadku medycyny – np. wybór metody leczenia).

Jeśli strategia nie przynosi oczekiwanych rezultatów, to wówczas:

A) jeszcze raz analizujemy problem i wnioski wypływające z tej analizy:

a) Jeśli diagnoza jest taka sama i nie mamy pomysłu ani zasobów na dalszą walkę z tym problemem:

– szukamy innej skuteczniejszej strategii walki z problemem (walka lub obejście problemu), lub

– zmieniamy cel na inny

W przypadku braku takiej możliwości czasem NIESTETY !!! trzeba się poddać   – np. choroby nowotworowe),

b) jeśli diagnoza jest inna – to według nowego rozpoznania ustalamy najbardziej dla niej skuteczną strategię walki z problemem (albo korzystamy z gotowych rozwiązań – np. zaleceń terapeutycznych, lub w nietypowych przypadkach sami musimy wybrać sposób wali – „leczenia).

walka z problemem

Pracuj nad firmą – a nie w firmie – szybko podwoisz swoje zyski?

Piotr Michalak właśnie otwiera swoją Akademię Biznesu Piotra Michalaka (https://akademia-biznesu.org/) – chce uczyć przedsiębiorców jak podwajać swoje zyski. W ciekawej kampanii promocyjnej 6 miesięcznego kursu proponuje kilka rozwiązań, dla których przygotował własne narzędzia.

Twierdzi, że właściciel firmy powinien przede wszystkim dążyć do tego, aby być strategiem we własnej firmie („pracuj nad firmą –  a nie w firmie” „unikniesz gaszenia pożarów”). Sukces w biznesie można osiągnąć stosując pewne schematy działania. Proponuje m.in:

Szukać wąskich gardeł, najsłabszego ogniwa, przeprowadzić analizę: zbudować schemat procesów w firmie (procesowanie) w firmie, drzewo problemów i drzewo rozwiązań, zbudować drzewo tworzenia i wyboru strategii (zadając pytania – a co jeśli – zrobię tak lub wydarzy się to…- i tak za każdym razem, na każdym poziomie drzewa – jak przewidujący szachista) – wybór strategii po uwzględnieniu stosunku ryzyka (strata) do korzyści (zysku). Uwzględnić ryzyko ( 1 jakie jest największe, 2 czy jest akceptowalne i 3 jakie jest prawdopodobieństwo, że się pojawi) – to samo z zyskiem ( 1 jaki jest najmniejszy możliwy zysk – a jaki największy (marchewka), 2 jakie są szanse, że się uda, 3. czy nagroda jest na tyle kusząca, by nie oglądać się na ryzyko). Możliwa strategia – agresywna (wszystko albo nic – a nawet strata: „Ci co nie ryzykują, nie piją szampana”???) , lub strategia zachowawcza – mały zysk, ale ryzyko też niewielkie.

Następnie opracuj plan działania (w tym business plan) . Wyznacz pierwsze zadanie do realizacji. Przede wszystkim pracuj nad największym wąskim gardłem – ono jest to zwykle 20% działań, ale odpowiada często za duży odsetek – 80%- efektów firmy- zasada Pareto). Skup się w pierwszej kolejności na doborze pracowników, jakości, organizacji i opracowaniu standardów i procedur pracy, oraz jej zautomatyzowaniu. Wszystko po to, abyś mógł obsłużyć dużą liczbę klientów, kiedy biznes zacznie się rozwijać, bez utraty jakości produktu i obsługi klienta oraz ucieczki niezadowolonych kontrahentów.

Szukając w Internecie innych źródeł rozwiązywania w/w problemu (wizja-strategia- taktyka-działania operacyjne) mamy informacje:

Powyższymi zagadnieniami zajmuje się „Teoria ograniczeń”- wpis Macieja Sztompke – na „Biznes blog Uczelni Łazarskiego” – „Teoria ograniczeń: odpowiedź na trzy ważne pytania” http://biznesblog.lazarski.pl/?p=735 : W Sanmina-SCI Corporation porównano efektywność metod ciągłego doskonalenia (1). Jeśli do procesu sterowanego przez lean / six sigma dołożymy narzędzia teorii ograniczeń (Theory of Constraints – TOC) do identyfikacji i wyznaczania kolejności obszarów do doskonalenia, to wyniki finansowe średnio zwiększą się 3,9-krotnie.”. „Powinniśmy odpowiedzieć na trzy kolejne pytania: „Co zmienić”, „Na co zmienić”, „Jak spowodować zmianę”. …” TOC opracowała szereg skutecznych aplikacji dla różnych środowisk biznesowych (3). Jednym z największych dokonań Eli Goldratta – twórcy TOC – było opracowanie Drzew Strategii i Taktyki (S&T Tree) – szczegółowych scenariuszy wdrażania tych aplikacji dla różnych typów przedsiębiorstw. Cała ta gotowa do użycia wiedza jest dostępna w public domain”.

Blog – https://www.toc-goldratt.com/en/product/s-and-t-tree-reliable-rapid-response

Blog Don Lowe – – http://www.donlowe.org/poogi/toc-lean/strategy-and-tactics/

PS.

Niektóre z tych narzędzi strategicznych można zastosować także w medycynie – m.in. w wyborze strategii bezpiecznego leczenia a także w zarządzaniu placówkami medycznymi.

Obecnie istnieje tendencja do łączenia TOC z LEAN i z SIX SIGMA = TLS

TOC – pozwala zwiększyć produkcję poprzez eliminację tzw. „wąskich gardeł” („szyjek od butelek”)

LEAN – eliminuje marnotrawstwo

SIX SIGMA – eliminuje błędy – redukcja odchyleń (m. in. wybrakowanych produktów)

Spróbuję to zobrazować poniższymi rysunkami

 

TLS-TOC-LEAN-SIX

TLS

Przywództwo, manipulacja, strach i zemsta w biznesie

Inspiracją do tego wpisu były niedawne programy w TV i radio.

Pierwszy z nich opisywał mechanizm, który doprowadził w Niemczech do stworzenia sprzyjających warunków do wywołania drugiej wojny światowej. Mechanizm był oparty na strachu i zemście. Zadziwiające było to, że przecież Niemcy dopiero co poniosły klęskę w czasie I wojny światowej. Autorzy tłumaczyli rozwój sytuacji kryzysem finansowym w ówczesnych Niemczech. W kraju była bardzo duża inflacja oraz bezrobocie. Chleb potrafił kosztować nawet miliard marek. Po zakupy chodzono z walizką pieniędzy. Bezrobocie osiągało niespotykane rozmiary. Ludzie żyli w olbrzymim strachu. Obawiali się, czy nie stracą pracy, martwili się o to, czy oni i ich rodziny będą mieli co jeść. Utrata pracy wywoływała następne emocje – chęć zemsty. Wystarczyło wówczas, aby sprytny lider wskazał im potencjalnego wroga (wmówić im, że to on jest odpowiedzialny za ich tragedię), a żądny zemsty tłum pójdzie za swoim przywódca, tam, gdzie im każe. Jeśli te emocje wykorzysta przemysł zbrojeniowy – to wojna gotowa.

W innej audycja radiowej psycholog tłumaczył zjawisko strachu przed niewytłumaczalnymi zjawiskami a przejęcia kontroli nad swoim życiem. W człowieku nieznane budzi lęk i brak poczucia bezpieczeństwa. Rolą nauki jest wyjaśnienia otaczających nas zjawisk i stworzenie poczucia, że rozumiemy i mamy kontrolę nad tym co się z nami stanie. Znalezienie przyczyny zjawisk, lub osoby za nie odpowiedzialnej (nie ważne, czy jest to prawdziwa przyczyna czy osoba) daje nam poczucie przejęcia kontroli i uspokaja. Dlatego ludzie chcą wierzyć w Boga – ponieważ -jak nie wiadomo dlaczego tak się stało zawsze było proste wytłumaczenie – tak chciał Pan Bóg). Jeśli coś w polityce , czy biznesie idzie nie tak – trzeba znaleźć winnego (nie ważne, czy jest to prawda). Przejmujemy wówczas kontrolę, jesteśmy mocniejsi. Mamy namacalnego winowajcę i z kim walczyć o nasze dobro. Na tym gruncie niewiedzy, strachu przywódcy mogą porwać za sobą tłumy, aby walczyć z prawdziwym, czy wymyślonym na swoje potrzeby wrogiem. Takie populistyczne manipulacje trafiają szczególnie na słabo wykształcone rzesze ludności. Niestety to one stanowią większość społeczeństwa, a w państwie demokratycznym to ilość a nie jakość głosów decyduje o polityce. Wystarczy zawładnąć umysłami tych szerokich mas poprzez znalezienie im wspólnego wroga, z którym będziemy walczyć w imię dobra społecznego, a wybory są wówczas prawie wygrane i będzie można zacząć realizować swoje ukryte prywatne interesy.

Łącząc ze sobą te dwie opinie można zastanowić się, jak to jest wykorzystywane w biznesie.

Jeśli mamy potrzebę zrealizowania jakiejś misji, do wykonania, której potrzebne będzie wsparcie wielu ludzi, to co wówczas musimy zrobić? Wszystko zależy od tego, czy jest to prawdziwym w interesie zaangażowanych do pracy ludzi, czy też nie. W pierwszej sytuacji wystarczy uświadomić grupie, że to co będą robili służy ich własnym interesom a pod przywództwem danego lidera osiągną swoje cele. W przeciwnej sytuacji lider realizuje swój projekt kosztem grupy. W tym łańcuchu może być jeszcze wyższe piętro – wąska grupa osób wykorzystujących lidera do swoich celów (nie ważne, czy moralnie słusznych, czy też wynikających z chciwości lub pobudek przestępczych).

W sytuacji, gdy trzeba nakłonić innych do realizowania cudzych interesów, wówczas trzeba posunąć się do manipulacji, stosowania zachęt czy też kar. W manipulacjach bardzo przydaje się wówczas znalezienie wyimaginowanej lub prawdziwej korzyści lub też wspólnego wroga (prawdziwego lub nie), który to zjednoczy zespół w walce o swoje prywatne cele. Mówi się, że nic tak nie jednoczy ludzi jak wspólny wróg. Przy takim podejściu należy jednak uważać. Jeśli ciągle będzie się manipulowało ludźmi lub ich zastraszało, może dojść do sytuacji, że zorientują się, w manipulacji oraz to, że po okresie strachu (lub odejściu z danej pracy) może nadejść czas odwetu (chęć zemsty) w stosunku do swojego lidera, czy pracodawcy.

Personal branding 2.0. – Dan Schwabel

„Personal branding 2.0. Cztery kroki do zbudowania osobistej marki” – Dan Schwabel – Wydawnictwo Helion S.A 2012

Autor przedstawia nowoczesne wykorzystanie mediów społecznościowych w kreowaniu własnej marki w poszukiwaniu pracy oraz we własnym biznesie. Sugeruje między innymi nowy model ubiegania się o pracę. Najpierw należy wykreować swoją markę, pokazać, że jest się wartościowym człowiekiem. Natępnie należy stworzyć swój blog tematyczny, stronę internetową z CV, zaistnieć w mediach społecznościowych (korzystać ze znajomości na Facebooku, szukać wsparcia na Linkedin, bezpośrednio docierać do pracodawców przez Twittera -tutaj nie ma barier logowania, wideożyciorysy na YouTube, artykuły do prasy i występy w TV). Na serwisach linkować do swojego bloga i strony www. Okazuje się, że dzięki socialmediom pracę znajduje znacznie więcej osób niż tradycyjny sposób, ale uwaga – pracownicy HR „prześwietlają” też pracowników przez te media (do 40% osób też tej pracy nie dostaje z tego powodu). Społeczność najpierw może poznać swojego człona, a później łatwiej jest prosić o protekcję. Wiele ofert pracy nie widzi światła dziennego – otrzymują je lepiej poinformowani – od przyjaciół z socialmediów.

Zgodnie z zasadą przedstawiania wizualnego problemów cytuję rysunek 4.1 str. 56 tej publikacjiInterakcje marki – model ośmiornicy

 

 

Drzewo strategii

Dzisiaj wysłuchałem pilota szkolenia Piotra Michalaka z Akademii Biznesu
https://akademia-biznesu.org/page/show/202
Podał on swoją 7-etapową formuła rozkręcania biznesu. Najciekawsza jest zasada budowania drzewa strategii. To ona zainspirowała mnie do tego wpisu. Korzysta ona także z opisywanej przeze mnie wcześniej zasady – planuj od końca.
Formuła składa się ona z następujących wytycznych:
1. Miej cele- wybierz jeden KLUCZOWY CEL
Człowiek najwięcej osiąga, jeśli się na czymś skoncentruje. Możesz mieć różne cele, ale wybierz jeden Kluczowy cel.
2. Największe ograniczenie – najsłabszy punkt (ogniwo) (wąskie gardło)
Odkryj jeden kluczowy czynnik sukcesu (najsłabsze ogniwo) i na nim się skoncentruj. Tylko praca nad najsłabszym ogniwem zwiększy przepływ biznesu.
3. System wartości biznesu
Wartości – są po to abyś zainspirował swoją ideą pracowników, klientów, własną rodzinę i motywował samego siebie.
4. Drzewo strategii – trzeba znać drogę dotarcia do celu.
Bierzemy kluczowy cel i zadajemy pytanie: „Co muszę zrobić, aby go zrealizować?”. Rysujemy wszystkie możliwe scenariusze wiodące do realizacji celu. -> Do każdego scenariusza ponownie zadajemy pytanie: „Co muszę zrobić, aby go zrealizować?” -> Dodajemy kolejne niezbędne elementy do każdego scenariusza – a następnie zadajemy to samo pytanie do każdego z nich. Ponawiamy takie działanie, aż do momentu gdy rozrysujemy całą ścieżkę dotarcia do celu. Poszczególne etapy są Kamieniami milowymi w drodze do celu.
Drzewo jest po to, abyś skutecznie i dynamicznie realizował swój cel.

drzewo strategiidrzewo strategii1

5, „Oko byka” (bullseye (środek tarczy)

Produkt trafiony w dziesiątkę –to takie produkty , które sprzedają się (prawie) same.

Ludzie czego innego chcą a czego innego potrzebują. Jeśli chcesz sprzedawać więcej oferuj ludziom to, czego chcą. Aby wiedzieć, czego ludzie chcą trzeba śledzić trendy rynkowe i płynąć na nich jak na fali.

6. Oferta nie do odrzucenia

W biznesie można składać oferty, którym trudno odmówić. Szukaj sposobu na to, aby rozwiązać wszystkie problemy, jakie twój klient ma z twoimi konkurentami. Zrób listę tych problemów i rozwiąż je jeden po drugim robiąc to odwrotnie niż konkurencja. Oferta nie do odrzucenia – jest po to, żebyś mógł unikać wojen cenowych, wypłynąć na „błękitny ocean”, pozyskiwać skutecznie klientów nawet od konkurencji i utrzymać ich przez dłuższy czas.

7. Przewaga operacyjna

Umożliwia realizację oferty. Zacznij od zrobienia listy wszystkich ograniczeń i problemów operacyjnych, jakie ma twoja firma. Następnie znajdź na nie rozwiązanie.

Rozwiązywanie problemów – Style radzenia sobie w trudnych sytuacjach

Style radzenia sobie w trudnych sytuacjach

Podczas analizy trudnych  przypadków chorobowych często pojawia się pytanie: Jakie mechanizmy rządzą postępowaniem chorych i  lekarzy podczas  rozwiązywania  problemu jakim jest choroba pacjenta?

Niedawno spotkałem się z ciekawym artykułem  Pani psycholog Natalii Doraczyńskiej  pt. „Style radzenia sobie w trudnych sytuacjach” w czasopiśmie „Personel  i Zarządzanie” nr 1/2014.(wydawca Inforlex.pl) str. 56-59.

Autorka  przedstawia w przystępny sposób znany schemat jak radzić  sobie w sytuacjach problemowych ( tj. zdefiniowanie problemu, szukanie rozwiązań, ocena rozwiązań, wybranie najlepszego rozwiązania, zaplanowanie działań i działanie). Szczególnie interesujące w artykule  jest to, że Pani Natalia  pokazuje  różne sposoby podchodzenia do problemów oraz  psychologiczne aspekty takich decyzji.

Według autorki „Problem to nic innego jak sytuacja trudna, taka, która wymaga podjęcia działań zmierzających do jego rozwiązania. W psychologii sytuacje problemowe klasyfikuje się w zależności od ich źródła, a więc wyróżnia się problemy związane z brakiem, przeciążeniem, utrudnieniami, jakimś konfliktem lub zagrożeniem. Niezależnie od pochodzenia problemu trzeba znaleźć pomysły na rozwiązanie, realnie je ocenić, wybrać najlepsze i je zastosować”.

Autorka podaje, że  „najprostszą kategoryzacją stylów radzenia sobie z trudnymi sytuacjami jest określenie reakcji.”  Obejmują one: Ucieczkę, Rezygnację, Działanie, Poszukiwanie wsparcia.  W artykule pokazane są różnice między poszczególnymi reakcjami w kontekście algorytmu rozwiązywania problemów.

UCIECZKA – rozpoznanie problemu, ale unikanie dalszej analizy rozwiązań i działania naprawczego. REZYGNACJA – to rozpoznanie problemu, jego analiza plus  analiza możliwych rozwiązań, ale rezygnacja z wszelkich  działań, aby problem rozwiązać. DZIAŁANIE – często pomija się analizę przyczyn problemu (co może mieć wpływ na powtarzanie tych samych błędów) , ale od razu szuka się możliwych rozwiązań i wdraża się działanie naprawcze. Jest to efektywne działanie (ale może skutkować , tym, że jest się „przed szkodą i po szkodzie głupim”). POSZUKIWANIE WSPARCIA – po rozpoznaniu problemu ( w ekstremalnych sytuacjach) – całą resztę walki z problemem i odpowiedzialność za jej efekty przerzuca się na innych.

Lekarz często spotyka się u pacjentów z reakcją UCIECZKI.  Pacjent metodą „na strusia -tj. chowanie głowy w piasek” ucieka od sytuacji problemowej.  Uważa, że jeśli nie mówi się o problemie, lub nie wykona się badań dodatkowych, to problemu nie ma. W takiej sytuacji nie podejmuje on żadnych działań, a choroba rozwija się i może stać się nieuleczalna.  Są też tacy, którzy poprzestają na  próbie zdiagnozowania problemu i przy pierwszych niepowodzeniach lub przy niekorzystnej diagnozie poddają się i REZYGNUJĄ z dalszych badań lub leczenia.  Wiele nagłych stanów  chorobowych z zagrożeniem życia  wymaga od lekarzy natychmiastowego DZIAŁANIA. W takich sytuacjach nie zawsze jest czas na dokładną analizę przyczyn – stosuje się rutynowe leczenie reanimacyjne.  Także w przewlekłych schorzeniach zniecierpliwieni pacjenci często naciskają lekarzy, aby wdrożyli natychmiastowe leczenie, mimo, że nie ma jeszcze ostatecznego rozpoznania.

Kolejna sytuacja to POSZUKIWANIE WSPARCIA. Stosuje się go, aby przedyskutować z kimś problem, albo  przerzucić na kogoś obowiązek rozwiązania własnego problemu.  W przypadku medycyny konsultacja lekarska jest formą porady, jak rozwiązać lub zapobiegać problemom. Zdarza się też, że pacjent chce przerzucić odpowiedzialność na lekarza za swój stan zdrowia. Mimo, że nie stosuje się do zaleceń swojego doktora -winą za to lekarza a nie siebie.  Na przykład pali papierosy, nie walczy z nadwagą, nie leży w łóżku podczas gorączki – ale przecież bierze leki, a one nic mu nie pomagają.

Poniżej przedstawiam moje schematyczne podsumowanie powyższego artykułu.

Rozwiązywanie problemów IRozwiązywanie problemów IIStyle rozwiązywania problemówStyle rozwiązywania problemów IIStyle rozwiązywania problemów III

Helena Rubinstein – podziwiać, czy współczuć?

Właśnie skończyłem czytanie biografii „Helena Rubinstein – kobieta. która wymyśliła piękno” autorstwa Michele Fitoussi wydana  przez Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA.

Książkę odebrałem z mieszanymi uczuciami. Opisuje ona losy polskiej Żydówki, która przebyła bardzo ciężką drogę od „pucybuta do milionera” budując wielką światową markę kosmetyczną „Helana Rubinstein”. Od zera zbudowała przedsiębiorstwo działające na kilku kontynentach.  Mimo wielu przeszkód – brak pieniędzy, walka z olbrzymią konkurencją, antysemityzm (także – o dziwo – w USA – zakazy zamieszkania w określonych dzielnicach mieszkaniowych, osobne plaże dla Żydów itd. ), dwóch wojen światowych. Zgromadziła olbrzymi majątek, ale niestety nie odbyło się to kosztem życia rodzinnego. Czy była szczęśliwa? Dwóch mężów, brak dobrego kochającego kontaktu z dziećmi. Despotyzm w stosunku do całej bliższej i dalszej rodziny. Wieczne targowanie się i redukcja kosztów. Wspaniały i nowoczesny marketing i kreowanie własnego wizerunku (czasem z drobnymi kłamstewkami). Olbrzymie kontakty towarzyskie, otaczanie się artystami (kupowanie i wystawianie dzieł światowej klasy artystów w salonach firmowych) i dziennikarzami (także za cenę „drobrych” prezentów (np. samochody czy szlachetne kamienie) – – wszystko musi zarobić na firmę.

Brak zaufania dla obcych – obsadzanie rodziny na kierowniczych stanowiskach filii firmy.Manipulowanie pracownikami, utrzymywanie konfliktów między pracownikami – zabezpieczenie przed zmowami i defraudacją majątku Heleny.

Dla mnie zabrakło jednak u tej fenomenalnej kobiety  równowagi między życiem osobistym a pracą zawodową, przekładanie ambicji i pasji zawodowej nad uczuciami do bliskich. To nie do końca jest pełnią szczęścia – „pieniądze szczęścia nie dają, lecz „kufereczek stóweczek daj Boże”.  Dlatego lektura tej książki budzi dla  tej kobiety równocześnie współczucie i podziw dla siły, pracowitości i wytrwałości.