Prince2 a GDMM

Globalna Dynamiczna Mapa Myśli może okazać się olbrzymim Programem lub co najmniej Projektem ogólnoświatowym. Doszedłem do wniosku, że zarządzanie takim przedsięwzięciem wymaga odpowiednich fachowych kwalifikacji. Wczoraj zakończyłem „mordercze” szkolenie z angielskiej metodyki zarządzania projektami Prince2. Myślę, że będzie to duża pomoc w moich projektach. Pozdrawiam AltKom Akademię w Łodzi organizatora szkoleń w ramach projektów Unii Europejskiej i dziękuję za bardzo profesjonale szkolenie.

Prince2 – maksymalnie uproszczona metodyka zarządzania projektami (do zastosowania w projektach prostych i złożonych). Stworzona na podstawie doświadczeń z tysięcy projektów, stosowana w około 150 krajach. Pozwala współpracować w ramach jednej organizacji lub wielu niezależnych firm. Dokładnie określa procedury oraz funkcje i obowiązki uczestników projektu. Największy nacisk położony jest na opłacalność biznesowa każdego projektu (jeśli nie – pozwala szybko zamknąć cały projekt na każdym etapie. Jest to więc projekt tworzący produkt uzasadniony biznesowo na każdym etapie , ograniczony w czasie , podzielony co najmniej na 2 etapy (planowania i działania) dobrze zaplanowany(plan ogólny dla całego projektu oraz tworzone na bieżąco plany szczegółowe na koniec każdego etapu – szybkość i elastyczność działania+ kontrola postępu procesu i wydatków oraz wczesna decyzyjność i bezpieczeństwo -przy zachowanej płynności realizacji projektu – bez zacięć i przestojów) , realizowany (odpowiednio delegowany)  i zarządzany (monitorowany) i korygowany (zarządzanie zmiana) i pozwalający na odpowiednie dostosowanie do każdej organizacji. Nie obejmuje zarządzania specjalistycznych procedur – ale pozwala je połączyć z każdym systemem. Czyli Z ZAŁOŻENIA WYRAFINOWANIE PROSTY ale też UNIWERSALNY I SKUTECZNY. Ponieważ „diabeł tkwi w szczegółach” opis metodyki jest dość skomplikowany , a szkolenie i testy są bardzo trudne kończy się egzaminem (ten jeszcze przede mną) i certyfikatem zatwierdzanym w Wielkiej Brytanii.

 

Spotkanie z Leszkiem Czarneckim

W dniu  17.11.2011 w Łodzi na Wydziale Ekonomiczno – Socjologicznym odbyło się spotkanie ze studentami Pana Leszka Czarneckiego (Prezes GetinHolding) oraz Jana Kościuszko (prezes Polskie Jadło) i Jana Kolińskiego (prezes Colian S.A. – producent m. inn. batonów „Grześki”). Moderatorem spotkania był Roman Młodkowski – Dyrektor i Redaktor Naczelny TVN CNBC Biznes.

SNC01521

 

SNC01531Panowie prezesi od lewej : Jan Koliński , Jan Kościuszko i Leszek Czarnecki.

 

 

SNC01537

 

Spotkanie w ramach inicjatywy Leszka Czarneckiego  www.przedsiebiorczosc.com pod hasłem: „Czy istnieje przepis na sukces w biznesie?”

Na spotkanie przyszła bardzo duża grupa studentów – aula wypełniona po brzegi.

Prelegenci dzielili się, często w dość żartobliwy sposób , swoimi doświadczeniami , sukcesami oraz także i porażkami w biznesie.  Obserwując studentów odniosłem wrażenie, że nie wszyscy wiedzieli z kim mają do czynienia. Leszek Czarnecki – 3 najbogatszy Polak z kapitałem około 7,5 mld zł (wg Wikipedii Leszek Czarnecki).  Ze względu na ograniczony czas – nie wykorzystano potencjału tego spotkania. Pokazano więcej minusów własnej działalności gospodarczej niż metod rozwinięcia takiego biznesu. Nie dano studentom możliwości zadania wystarczającej liczby pytań. Ze względu na ograniczenia czasowe powinno się umożliwić zadanie pytań na piśmie – pogrupowanie ich i dopiero przejść do panelu dyskusyjnego. Nie wyeksponowano największej wartości prelegentów -tj. tego  czym oni różnią się jako liderzy firm i zespołów od menadżerów, których zatrudniają oraz od właścicieli małego i średniego biznesu.  Owszem mówiono, że lider ma tworzyć wizję firmy i dbać o perspektywy jej rozwoju, być kreatywnym. Ale dlaczego właśnie Ci ludzie osiągnęli taki sukces ? Nie do końca udało się to przedstawić. Jak tworzą oni swoje wizje – czy myślą analitycznie, czy wizualnie, jakich narzędzi używają do tworzenia biznesu (np. mapy myśli). Jakie stereotypy myślenia biznesowego nimi kierują. Czy mają jakieś szczególne umiejętności i zdolności. Co kieruje ich intuicją. Dla osób nie prowadzących działalności gospodarczej wiele rzeczy mogło umknąć. Pierwszym wrażeniem ze spotkanie to co studenci zapamiętają – to kilku panów mówiących dowcipy o biznesie. Ale w podtekstach – jeśli wie czego słuchać można wyłowić myśli warte miliony. Np. – produkt robi się pod klienta. Wygrywają ci, którzy działają prężnie (tu jest przewaga nad korporacja – gdzie polityka  i bezwład wprowadza nowy produkt o rak za późno), trzeba umieć kojarzyć fakty z pozornie odległych dziedzin i wykorzystywać ich inne zastosowanie we własnym biznesie. Uczyć się od fachowców – w tym od maklerów. Nie kierować się statystykami (co robią korporacje) – bo na nowy produkt może nie być jeszcze statystyk.

Moim zdaniem są to ludzie, którzy potrafią myśleć syntetycznie i stworzyć wizję i cel do którego zdążają, potrafią patrzeć kilka lat do przodu, przeczuwać, co będzie potrzebne klientowi w przyszłości (dzięki umiejętnemu kojarzeniu faktów), następnie potrafią zbudować kontakty biznesowe, zespół sprzymierzeńców i fachowców (lepszych od siebie) i z nimi przełożyć wizję na działania analityczne i projektowe a następnie wdrażać i nadzorować twardą ręką menedżerów i pracowników i konsekwentnie mimo porażek swoją wizję. Cały czas trzymając mocną ręką wydatki firmy. Potrafią przewidzieć, który biznes będzie rentowny, a który nie przyniesie szybkiego zwrotu kapitału (w ciągu 3 lat).  Bo w życiu „Liczy się tylko prawdziwa miłość – to ta za pieniądze” jak w żartach powiedział Pan Leszek Czarnecki:). Tych biznesmenów odróżnia moim zdaniem  od właścicieli małych i średnich firm zupełnie inny i fantastyczny model myślenia. Potrafią zrzec się przywileju pokrzykiwania na ludzi i gaszenia pożarów (co dla wielu małych przedsiębiorców nie będzie nigdy do zaakceptowania -i  dlatego zostaną tam gdzie są – na jeziorze a nie na globalnym oceanie) na rzecz dobrych menedżerów. Sami przyjmują znacznie ważniejszą strategicznie pozycję – wyznaczania kierunku rozwoju firmy, tak , aby patrzeć ponad horyzont (ponad cel) i mieć plany na 10i więcej  lat do przodu , mieć intuicję, co będzie potrzebne klientowi za 10 lat a co się nie uda.

Porównam takiego lidera to do kapitana dużego tankowca, który patrzy ponad horyzont, widzi to czego nie może dostrzec załoga, wyznacza cel i najlepszą drogę do Wyspy Skarbów $$$ , omijając góry lodowe i prądy kierujące okręt na wyspę z więzieniem w Alkatraz. Kapitan wydaje rozkazy swoim oficerom i to oni muszą gasić pożary i dowodzić marynarzami, tak, aby okręt płynął bezpiecznie do celu.

 

Lider Czarnecki

Wg słów Leszka Czarneckiego – człowiek zaspokoi swoje podstawowe potrzeby z piramidy Maslova zaczyna szukać czegoś więcej – nie pracuje dla pieniędzy – pracuje, by realizować swoje pasje. Pieniądze stają się już tylko narzędziem do realizacji sowich ambicji i obiektywną miara sukcesu.

WIZJA ->pasja-> kreatywność -> intuicja ->inicjatywa->działanie->raporty i korekta kursu

W podsumowaniu dyskusji Pan redaktor Młodkowski podkreślił, że przepis na sukces w biznesie to :

1.  dobry pomysł  na produkt (ale trzeba pamiętać, że zgodnie z prawami psychologii na taki pomysł niedługo wpadnie konkurencja). Produkt powinien dać odbiorcy wartość dodaną, odróżniać się od konkurencji (nie robić produktów „pod siebie” ale pod klienta)

2. Ludzie i lider (nie patrzy w przeszłość- choć jej nie lekceważy – patrzy w przyszłość – ponad cel)

3. Praca lidera nigdy się nie kończy – non stop .

Czego unikać w biznesie – umieszczania całego kapitału w jednej firmie. Dywersyfikować – „nie wkładać wszystkich ja do jednego koszyka” – chociaż z dowcipu krążącego w USA morał może być inny   – jeśli działalność jest niezgodna z prawem to : ” Nie wkładaj do jednego koszyka wszystkich ja. Nie ma ma mocnych, przyjdzie FBI to i tak nie będzie żadnych jaj” :).

Pan Leszek Czarnecki – (wg słów Jana Kościuszko ) podał receptę na swój sukces lidera – zatrudnia na ważnych stanowiskach ludzi lepszych od siebie – zaszczepia w nich optymizm i potem już się nie wtrąca.  (myślę, że natura Prezesa jest trochę bardziej władcza – i aż tak daleko idącej wolności menedżerom mnie daje).

 

Leszek Czarnecki Biznes po prostu - dedykacja

Serdecznie dziękuje Panu Leszkowi za dedykację dla mnie w jego książce „Biznes po prostu”. Książka świetnie i praktycznie napisana. Polecam.

Życzę wielu dalszych sukcesów rodzinnych, sportowych i zawodowych – ciągłego pielęgnowania swoich PASJI  w każdym działaniu :))

D.Mamczur

Przepis na szarlotkę

Przepis na szarlotkę, czyli jak osiągnąć mistrzostwo w działaniu.

Właśnie zastanawiałem się jakie elementy powinna zawierać prawidłowo skonstruowana Globalna Dynamiczna Mapa myśli oraz z jakich niezbędnych elementów powinna składać się cegiełka GDMM, aby była uniwersalna.  Chodzi o to, by podejmując się olbrzymiego zadania ROBIĆ (!) WŁAŚCIWE RZECZY (!) W NAJLEPSZY WŁAŚCIWY SPOSÓB, tzn. -mówiąc obrazowo, by  nie zrobić „kupę dobrej , nikomu nie potrzebnej roboty” i „nie biegać po budowie z pustą taczką, bo nie ma się czasu załadować do niej cegieł”.

W czasie ostatniego weekendu miałem okazję się przekonać, co znaczy mistrzostwo w wykonaniu swojej pracy.  Polega ono na tym, że MAESTRO nie tylko wie jak i umie wykonać swoje dzieło, ale przede wszystkim wie w każdym szczególe jak zdobić je dobrze oraz potrafi zrobić to dobrze a każdym detalu.

W ciągu dwóch dni jadłem szarlotkę w dwóch restauracjach. Jedna była wyśmienita druga była jej przeciwieństwem. Jestem zupełnym ignorantem jeśli chodzi o gotowanie (najlepiej i to nie zawsze w kuchni wychodzi mi gotowanie wody) , ale zaciekawiło mnie dlaczego w Chacie Wuja Toma w Żabiczkach k. Łodzi -właściciela Pani Klaudia potrafi podać ciepłą szarlotkę z bitą śmietaną, ze smacznym , kruchym ciastem bez zakalca, dużą ilością smacznych jabłek oraz pięknie położoną i wysoką pianą. Zapytałem Panią Klaudię o  sekret jej mistrzostwa kulinarnego. Skromnie odpowiedziała – to jest przecież tylko fizyka i chemia. Nie przygotowuje szarlotki wg znanych przepisów tzn. jednoczesne zapiekanie ciasta z jabłkami włożone od razu do gorącego piekarnika (bo do maksymalnie rozgrzanego piekarnika wkłada się mięso a ciasto nie). Mistrzyni najpierw piecze samo ciasto w piekarniku najpierw  w temperaturze ok. 150 C potem po odparowaniu wody podnosi do 180C (chyba?).  Potem dodaje jabłka i jak pianę (bezę) – ale aby piana z białek jajek i cukru była wysoka dodaje 1 łyżkę mąki ziemniaczane (?)- dlatego się nie zapada.  Szarlotka podana na ciepło z bitą śmietaną i listkiem bazylii (?) wygląda i smakuje wyśmienicie (dlatego szybko znika z oferty dnia – trzeba przyjść wcześnie, aby starczyło tego specjału).

Tak więc wygląda recepta na mistrzostwo – jak uzyskać to robiąc GDMM – niestety do tego będę musiał dojść sam , nie mam w tej dziedzinie swojego Maestro – ale to też czyni to wyzwanie ekscytującym.

Masz duży projekt – podziel go na małe kawałki

Tworzenie Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli przekracza możliwości jednego człowieka. Wiem , że sam tego nie zrealizuję. Jednak nie oznacza to, ze projekt nie może już ruszyć. Niech każdy zabierze się za to na czym się zna i sprawia mu to przyjemność. Podzielimy problem (zgodnie z dewizą Henrego Forda – „Żadne zadanie nie jest szczególnie trudne, jeśli wcześniej podzielisz je na mniejsze podzadania” )  na małe zadania (cegiełki LOGO  GDMM) i zacznijmy realizację.

Z mądrości życiowych przydaje się  myślenie wg kilku zasad:

„Aby zjeść duży tort (tzn. WIELKIE MARZENIE)  – podziel go najpierw na małe kawałki – a potem  zjedz je małą łyżeczką.” .

„Tysiąc-milowa podróż nigdy się nie zacznie jeśli nie zrobisz pierwszego kroku”.

„Spróbuj – może ci się uda – jeśli nie spróbujesz na pewno ci się nie uda” (cytat powiedzenia W. Kruka – z książki P. Leszka Czarneckiego  Biznes Po prostu)

„Tylko głupiec robiąc te same rzeczy oczekuje innych rezultatów”

Dzisiaj rozpocząłem tworzenie mapy dla trudnych przypadków chorobowych i diagnostycznych. Mam nadziej , że odkryje ona przed Państwem wiele ciekawych prawidłowości i uzmysłowi jakim problemem i wyzwaniem dla lekarza jest ustalenie prawidłowego rozpoznania choroby i włączenie właściwego leczenia. Dla wielu osób – w tym lekarzy może to być spojrzenie z innej perspektywy na swój zawód i zrozumienie wielu procedur, którymi się posługują oraz dlaczego czasami są bezradni w walce z przyrodą.

 

Analiza wizualna strategii reklamowej J&J

Stosując wizualizację w biznesie można wymyślić nowe strategie, które są proste ale nie zawsze oczywiste.

Dla przykładu. W chwili obecnej większe firmy produkujące soczewki kontaktowe reklamują swoje wyroby  w telewizji, prasie, lokują produkty w filmach. Są to olbrzymie nakłady. reklama jest adresowana do wszystkich – tzn. nawet do tych, którzy nie potrzebują soczewek. Firma wydająca pieniądze na reklamę przy okazji sponsoruje swoich konkurentów. Aby reklama była tania, skuteczna (promująca własną firmę) powinna dotrzeć jak najtaniej do pacjenta potrzebującego i kupującego soczewki kontaktowe tylko tej firmy.  Zamiast wydawać pieniądze na telewizję, lepiej dostarczyć bezpłatne soczewki próbne lekarzom okulistom, którzy mogą zaproponować je swoim pacjentom. Pacjent ma wybór i możliwość bezpośredniego wypróbowania soczewek właśnie tej firmy (w chwili obecnej i tak pierwszorazowa aplikacja soczewek jest bezpłatna), lekarz ma szerszą ofertę swoich usług i więcej pacjentów.

Koncepcję tę najlepiej ilustruje zbiorcze przedstawienie wizualne sytuacji przed i po wprowadzeniu pomysłu.