Twoja choroba zależy od wyboru specjalizacji lekarza

Dzisiaj przez 4 godziny zbierałem wywiad od młodej pacjentki z interdyscyplinarnymi dolegliwościami -neurologiczne, laryngologiczne, stomatologiczne, infekcyjne. Po odwiedzeniu wielu specjalistów nie udało się postawić jednoznacznego rozpoznania. Po tych konsultacjach chora odniosła wrażenie , że stawiane rozpoznanie zależy od tego jakiej specjalności lekarza wybrała – każdy próbuje ograniczyć się tylko do swojej specjalizacji – nie ma wyjścia ze „swojego pudełka – out of box”.

Jak Tommy Lee Jones – czyli wytrwałość diagnostyczna

Podczas diagnostyki trudnych przypadków nieraz przekonałem się, że nie wystarczy tylko wcześniej zdobyta wiedza, umiejętność zdobywania nowych informacji, zdolności analityczne i wyciągania wniosków. Często sukces diagnostyczny zależy od wytrwałości lekarza i pacjenta. Nie zawsze pierwsze rozpoznanie jest słuszne. Cały proces diagnostyczny trzeba czasem od nowa zweryfikować. Należy mieć wiele wytrwałości i konsekwencji. Nie można poddawać się po nawet kilku porazkach. Nie wszyscy lekarze się do tego nadają i nie wszyscy pacjenci mają na tyle siły psychicznej, aby kontynuować przemyślana ścieżkę diagnostyczną. Czyli najpierw szukamy „grubych ryb” wg algorytmów EBM m, a następnie nietypowych chorób („płotek”).

Dlatego w pracy lekarza zajmującego się trudnymi przypadkami jest coś z pracy detektywa lub policjanta śledczego.  Bardzo pasuje tu cytat z filmu „Killer” z 1997 r

masz być jak bulterier!- Będę.  Jak wściekły byk! Będę! Jak Tommy Lee Jones w ściganym! będę!! no, ..”    🙂Skuteczna diagnostyka

BEZ ZŁOTÓWEK NIE BĘDZIE TYSIĘCY!

Niedawno usłyszałem od starszej pacjentki ciekawe powiedzenie. Podczas płacenia mi zabrakło  chorej kilka złotych.  Powiedziałem jej, żeby nie robiła sobie kłopotu i nie szukała drobnych. Pani wstała i znalazła brakującą   kwotę i powiedziała mi, że każdy grosz ma znaczenie. Jeśli nie będę pilnował płatności – to

BEZ ZŁOTÓWEK NIE BĘDZIE TYSIĘCY!

Bardzo spodobała mi się ta myśl. Ma ona świetne zastosowanie do biznesu. Nasz dochód zależy od przychodów i kosztów. Jeśli na jednym i drugim zyskamy choćby jedna złotówkę – to nasz dochód wzrasta o 2 złote 🙂

 

 

Zygmunt Solorz-Żak a wizualizacja

Właśnie przeczytałem wywiad Jadwigi Sztabińskiej i Katarzyny Kozłowskiej z przewodniczącym rady nadzorczej Telewizji Polsat oraz prezesem zarządu Polkomtelu Zygmuntem Solorz-Żak.

Artykuł pt. „Na świetnym wykształceniu nie zbuduje się biznesu” ukazał się w numerze 13 z 2013 w dniu 18.01.2013  w Dzienniku Gazeta Prawna str. A20-A21.

1. Wizualizacja

Obecnie pan prezes pasjonuje się wykorzystaniem smartfonów w życiu codziennym – np. zdalne sterowanie wyposażeniem domu – inteligentny dom).

Zaciekawiły mnie informacje, jak pan Solorz kreuje wizjonerskie strategie w swojej firmie.(jedną z nich było połączenie mediów z telekomunikacją). Okazuje się, że wykorzystuje on także wizualizację myśli.

Okazuje się, że wizje strategiczne biznesmen ma „w głowie”, natomiast do analiz i pracy grupowej wykorzystuje tablice magnetyczne z prezentacjami. Oto fragment wywiadu:

„Co to za rozpiski na tablicy magnetycznej w pana gabinecie?”

Odpowiedź: „To są standardowe notatki, które robimy podczas spotkań. Taka skrócona analiza różnych pomysłów”

Pytanie: „Jak panu coś świta w głowie to musi pan to zobaczyć?”

Odpowiedź: ” Tak, lubię zobaczyć całość. Zawsze jest przygotowana prezentacja dla mnie, proszę, żeby najważniejsze rzeczy były zawarte na jednej stronie. Chcę jak najwięcej objąć wzrokiem, zobaczyć konkrety, np. porównanie wyników rok do roku czy miesiąca do miesiąca.”

Podsumowując – tablica magnetyczna z podsumowaniem analiz  na jednej stronie – tak, aby całość  objąć wzrokiem i możliwość grupowego przedyskutowania  problemów. Być może dzięki niej zdiagnozowano największe problemy Polkomtelu – zbyt wysokie koszty, przewlekłość podejmowania decyzji (zwolniono 50% dyrektorów – uproszczono hierarchię korporacji)

2. Wykształcenie a biznes

Na pytanie „A wykształcenie w biznesie jest potrzebne?” rozmówca odpowiada ” Ja kieruję się przede wszystkim intuicją. Nauka jest oczywiście potrzebna, wiele daje. Kiedy się czegoś nauczymy, zdobytą wiedzę zawsze możemy wykorzystać w biznesie. Ale biznes nie polega tylko na tym”. Pytanie: „A na czym?”, Odpowiedź: ” Z doświadczenia mogę powiedzieć ,  że musi być przede wszystkim pomysł, a do tego trochę intuicji, szczęścia czy nawet trochę kontaktów. Na samym świetnym wykształceniu nie zbudujemy biznesu”

Moim zdaniem pan prezes nie do końca docenia swoje pozaakademickie wykształcenie biznesowe zdobyte „w walce” podczas prowadzenia własnych firm. To one tworzą bagaż doświadczeń , które pozwala działać intuicyjnie i według zakorzenionych w podświadomości algorytmów. Zjawisko to często uświadamiam sobie jako lekarz. Często podejmuję podświadome decyzje w mgnieniu oka podczas leczenia pacjentów. Mimo, że czasem dla postronnego obserwatora są to mało istotne szczegóły. Dopiero po wykonaniu badań i podczas spokojnej analizy przypominają się podobne przypadki chorobowe moich wcześniejszych pacjentów, drobne sygnały np. zawroty głowy podczas głębokiego oddychania u chorego z infekcją dróg oddechowych i śródmiąższowym zapaleniem płuc, niejasne bóle np. nadbrzusza czy palca u nogi poprzedzające zawał mięśnia sercowego. To składa się na intuicję – tak jak pediatra intuicyjnie wie kiedy dziecku pogorszy się stan zdrowia, ale nie będzie miał takiej intuicji do osoby starszej wkrótce wystąpi udar mózgu.

intuicja= wiedza+doświadczenie+analiza [w tym wizualna] +szybkie podejmowanie przemyślanych decyzji i wdrażanie ich w życie

3. Dzisiaj miałem rozmowę z pacjentem, który aktualnie jest bez pracy a wcześniej prowadził własną działalność gospodarczą. Zachęcałem go do powrotu do prowadzenia własnej firmy. Uważam, że pan ten ma tak dużą przewagę nad przeciętnym obywatelem. Jest nim nabyta przez lata wiedza i intuicja w prowadzeniu biznesu. Sądzę , że ma on znacznie większe szanse na ponowne poprowadzenie własnego biznesu – jest do niego mentalnie i intuicyjnie przygotowany. Powodzenia!

 

 

 

 

 

Planowanie osiągania ryzykownych celów

Właśnie przeczytałem ciekawy artykuł w czasopiśmie Coaching nr 6/2012 (str.78-83) Dominiki Winnikow pt. „Plan na życie. Po pierwsze trzeba wiedzieć czego się chce. Po drugie ustalić jak to się osiągnie. Po trzecie – działać.”  Autorka proponuje ścieżkę realizacji własnych celów z uwzględnienie ryzyka. Składa się on z takich elementów jak:

  1. Misja
  2. Cel
  3. Planuj wstecz
  4. Przewiduj już teraz co może się nie udać

Myślę, że podobny schemat można uogólnić i zastosować także w innych dziedzinach naszego życia.

Autorka proponuje wyznaczenie celu głównego oraz celów pośrednich (przy użyciu samoprzylepnych karteczek oraz dużej kartki papieru z pionową osią czasu. Potem na tej osi  należy  umieścić cele pośrednie poczynając od końca realizacji celu. Następnie autorka sugeruje analizę ryzyka osiągnięcia celu  poprzez ocenę trudności jakie mogą wystąpić na każdym etapie wraz z punktową skalą oceny ryzyka. Dla celów o najwyższej niepewności proponuje stworzenie celów zastępczych .

Slajd1

Slajd2

Slajd3

Slajd4

Slajd5

Slajd6

Zainspirowany tym artykułem postanowiłem stworzyć WIZUALNE  narzędzie do jego realizacji składające się z mapy myśli, z której dane można przenieść do wykresu Gantta.

Oto zdjęcie takiej mapy FreeMind – kliknij na obrazek, aby powiększyć

 

 

REALIZACJA CELOW Z UWZGLEDNIENIEM-FINAL

 

Tak ta mapa jest tworzona kliknij na obrazek, aby powiększyć

REALIZACJA CEOLW  Z UWZGLEDNIENIEM  RYZYKA

Problogger a modele biznesowe

Mamy początek  roku. Podobnie jak większość przedsiębiorców zastawiam się co w 2013 r. robić nowego  lub robić lepiej rzeczy dotychczasowe. Wszystko po to, aby szybko osiągnąć zamierzone cele osobiste i w działalności gospodarczej. Jaki model biznesowy zastosować w tym roku? W związku z tym sięgnąłem po książkę „Problogger. Jak czerpać zyski ze swojego bloga” – Darren Rowse, Chris Garrett. Onepress.  Autorzy są doświadczonymi blogerami i prowadzą bardzo dochodowe witryny Problogger.com (Darren Rowse). Natomiast Chirs Garret jest konsultantem do spraw nowych mediów i zajmuje się komercyjnym wykorzystaniem internetu. Prowadzi blog chrisg.com.

Książka bardzo dokładnie opisuje sposoby pisania oraz zarabiania dzięki prowadzeniu blogów. Polecam osobom, które chcą wykorzystać blogi w swojej działalności gospodarczej oraz wesprzeć ją wizualizacją dzięki grafice, filmom i zdjęciom. Bardzo ciekawe jest tu opisana strategia biznesowa prowadzenia bloga.

Autorzy wyróżniają bezpośrednie i pośrednie zarabianie na takiej witrynie.

Bezpośrednie zarabianie to:

-reklamy,

– sponsoring

– prowizje z programów partnerskich

– płatne recenzje

Pośrednie zarabianie to

– zdobywanie kontraktów

– publikacja książek lub e-booków

– zlecenia przemówień

– konsulting

– kontrakty usługowe

– prowadzenie kursów, zajęć i warsztatów

– strony z abonamentem i płatne serwisy społecznościowe