Automatyzacja biznesu c.d.

Podczas webinaru w dniu 04.01,2011 zorganizowanego przez Miasto Szkoleń.pl Piotr Michalak szerzej omówił zagadnienie automatyzacji biznesu. Całość zagadnienia sprowadza się do powszechnie znanego używanego w stosunku do branży internetowej powiedzenia „zarabiaj, kiedy śpisz” Jest to oczywiście  dość duże uproszczenie. W rzeczywistości chodzi o to, by rozwinąć swoją firmę do takiego poziomu, aby przynosiła ona dochód pasywny (tzn. dochód powstający bez naszej bezpośredniej pracy lub przy bardzo niskim jej nakładzie). Celem tej działalności może być stworzenie firmy, którą można np. sprzedać lub przekazać w spadku swoim potomnym. Automatyzacja, to nie tylko programy informatyczne, czy maszyny. W głównej mierze , to stworzenie dźwigani czasu i delegowania obowiązków przy zastosowaniu (tam, gdzie jest to możliwe) procedur wykonywania  powtarzalnych czynności przez pracowników wspomaganych informatyką i maszynami. Dzięki automatyzacji jesteśmy w stanie zwiększyć naszą wydajność i dochody. Jeśli sami jesteśmy pracować w naszej firmie nawet 14 godzin na dobę, to dzięki zatrudnieniu pracowników (działających wg określonych standardowych procedur i maszyn lub komputerów) nasza firma pracuje już nie kilkanaście, ale kilkadziesiąt lub kilkaset roboczogodzin na dobę.Tworzymy firmę, która jest „maszynką do robienia pieniędzy” nie wymagającą naszego bezpośredniego udziału. Jest to wartość, którą możemy sprzedać, którą możemy rozwijać i globalizować. Nigdy nie osiągniemy takich dochodów pracując jako samo-zatrudnieni przedsiębiorcy lub nawet jako najwybitniejsi eksperci  w danej dziedzinie (tutaj zawsze będzie bariera czasu). Nasz czas jest najcenniejszym naszym aktywem. Pieniądze możemy mieć większe lub mniejsze, ale naszego czasu nigdzie nie kupimy. Ludzie bogaci bardziej cenią swój czas niż pieniądze. Ludzie biedni nie cenią swojego czasu, sprzedają go za małe wynagrodzenie. Bogaci kupują czas biednych, a sami przeznaczają swój czas na działania strategiczne, pozostawiając innym działania operacyjne. Tworzą produkty, licencje, patenty, prawa autorskiewszystko to co można sprzedać w dużej ilości  dzięki automatyzacji i angażowania własnego czasu.

Stwórzmy mocne podstawy , rozwijajmy się i awansujmy razem z naszą firmą 🙂

Automatyzacja a rozwój własnego biznesu i awans wewnątrz własnej firmy:

Zaczynając jako samo-zatrudnieni mikro-przedsiębiorcy stopniowo delegują swoją pracę pracownikom na zleceniu, potem zatrudniają własnych pracowników (bo tacy są wartości dodaną firmy – bez ludzi nie ma firmy), potem zaczyna się awans wewnętrzny we własnej firmie. Stają się kierownikami. Następnie zatrudniają kierowników projektów, stając się dyrektorami. Potem zatrudnia się dyrektorów – wówczas stają się prezesami lub udziałowcami w firmach. Jest to tzw. organiczna ścieżka rozwoju firmy. Może też być to ścieżka kapitałowa – czyli od razu tworzymy strukturę firmy – ale przy małym doświadczeniu w branży istnieje ryzyko popełnienia wielu błędów i stworzenie „kolosa na glinianych nogach”.

Rozwój firmy jest nieodzowny, ze względu na narastającą konkurencję. „Kto się nie rozwija, ten się zwija”. Jeśli nie będzie się dążyło do bycia liderem rynku, to konkurencja nas zniszczy lub pozostawi nam „okruszki”, tj. nisze mało opłacalne (trudne do zautomatyzowania – np. zakłady fryzjerskie) lub wysokospecjalistyczne procedury, wymagające dużo czasu i wysokiej klasy specjalistów – ale z wąskim gronem potencjalnych klientów.

Pamiętaj,  że internet stwarza duże możliwości automatyzacji, ale systemy informatyczne są zawodne i wymagają jednak ciągłego nadzoru i pracy ludzi oraz konieczność wygenerowania ruchu klientów, tworzenia treści na stronie, w internecie znacznie trudniej się sprzedaje, klienci lubią dzwonić i pisać, nie można bezpośrednio ocenić produktu i wiarygodność sprzedawcy. W internecie jest bardzo duża konkurencja (jednego dnia na Allegro sprzedaje ok. 700 tys. osób). Nie każdy, kto zdecyduje się wejść na stronę zakupi towar.

Zanim zacznie się automatyzację należy stworzyć dobre produkty, na które znajdzie odpowiednio duża pula obecnych i przyszłych klientów (szeroki i głęboki rynek z małą konkurencją), stworzyć kanały dystrybucji i miejsca sprzedaży. Dopiero wówczas należy rozwijać firmę i w zależności od potrzeba zatrudniać nowych pracowników. Dopiero wtedy można mówić o awansie wewnętrznym i potrzebie automatyzacji.

Rozwój firmy stwarza coraz więcej problemów, nad którymi trzeba zapanować. Jeśli nie chce się być mikromenadżerem to trzeba delegować pracę ludziom i „odpuścić sobie szczegółowy nadzór. Do tego także przydaje się automatyzacja i systemy zarządzania. Nie oznacza to brak pacy własnej firmie. Biznesu nie można zautomatyzować w 100%. W firmie zawszę będą problemy wymagające naszej interwencji. Jednak nagrodą za automatyzację jest nasza wolność wyboru wykonywanej pracy i strategiczne działania w firmie.

3 fundamentalne filary zautomatyzowanego biznesu (produkt, kanał dystrybucji i metoda sprzedaży), którymi trzeba zarządzać.

Stwarzanie firmy zautomatyzowanej polega na dzieleniu (dzielimy – stanowiska, obowiązki, dzielimy projekt na kroki milowe potem na zadania). Nie rób rzeczy, które sa poza twoim zakresem obowiązków (nie bądź mikromenadżerem)

Oto wizualizacja automatyzacji

 

Najważniejsze myśli z tego wpisu są na stronie blogu „Złote rady”

Idea automatyzacji jest mi bardzo bliska w kontekście mojej wizji Globalnej Dynamicznej Mapy Myśli. Także ona dąży do automatyzacji i stworzenia powtarzalnych procedur najlepszego postępowania w określonych sytuacjach lub w tworzeniu nowych produktów czy usług.

Polecane książki:

Michael Gerber – „Mit przedsiębiorczości”  (opracować procedury w firmie, ale nie robi się procedur sztuki np. szerokie procesy – np. sprzedaż – wymaga się podręcznika a nie procedury. Nie rób procedur na siłę, ale tam, gdzie coś dadzą. Trzeba mieć wizję swojej firmy – od razu myśleć kategoriami korporacyjnymi – zrób szkic struktury organizacyjnej i schemat swoje role i procesy w firmie ).

 

Etapy automatyzacji- zmasowany atak, wewnętrzny awans,

Michael Masterson- „Ready fire aim”. ( 4 etapy życia firmy – niemowlę (front end- osiągnąć stały i przewidywalny strumień zamówień – przekroczyć przychodami poziom kosztów) stabilna sprzedaż->dziecko (strumień nowych klientów – back end – ponowna sprzedaż swoim klientom) dokładać nowe produkty-> nastolatek – firma szybko się rozwija, zwiększmy sprzedaż stałym klientom ale systemy nie dają rady – zmienić chaos w porządek – dopiero teraz skupiamy się i tworzymy procedury i procesy i automatyzujemy-> dorosły – skostniała firma, korporacyjna oporna na zmiany – trzeba sprawić, aby firma stała się przedsiębiorczą.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Globalna Dynamiczna Mapa Myśli, Inspiracje i rekomendacje, Wizualizacja w biznesie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *