Podwójny zawał

Przed kilkoma dniami byłem na wizycie u pacjenta, który niedawno 2 tygodnie wcześniej przebył zawał mięśnia sercowego. Wykonano wówczas koronarografię, założono 1 stent. Zaplanowano założenie drugiego stentu za około 4 tygodnie. Po wypisie ze szpitala chory zabezpieczony w rutynowe leki pozawałowe i przeciwzakrzepowe.  W czasie pobytu w domu stale utrzymywały się bóle w lewej linii pachowej środkowej oraz pod lewą łopatką. Bardzo Złe samopoczucie. W zapisie ekg fala Pardyego. Pacjent nie miał zapisu ekg po wykonanym zabiegu.

Powstał problem teraputyczno- diagnostyczny. Czy w zapisie ekg są zmiany po ostatnim zawale, czy tworzy się nowy zawał. Teoretycznie mało prawdopodobne. Uwzględniłem jednak stan pacjenta, jego dolegliwości, złe samopoczucie i zdecydowałem się na wezwanie pogotowia ratunkowego. Podobne wątpliwości , co do nowego zawału miał lekarz pogotowia oraz lekarz dyżurny oddziału kardiologicznego. Sugerując pacjentowi, że jest przewrażliwiony. Wykonana troponina 1,1 zmieniła nastawienie do pacjenta. Ponowna koronarografia wykazała ponad 80% niedrożność drugiego naczynia. Z trudem usunięto skrzeplinę. Założono drugi stent. Dzisiaj pacjent do mnie zadzwonił z podziękowaniami.

Miły początek roku – dla pacjenta i ….dla mnie!! 🙂

Niedawno miałem także wizytę u chorego, któremu przed 10 laty rozpoznałem zawał mięśnia sercowego.  Ponieważ obecnie odczuwał  podobne bóle do tych sprzed 10 laty poprosił mnie o wizytę. W zapisie EKG nie stwierdziłem  świeżych cech niedokrwienia i zawału.  Wywiad sugerował, że mimo wszystko trzeba wykazać czujność – dlatego chorego skierowałem do szpitala. Troponina 100 (niesamowite!!). Choremu wykonano koronarografię i założono stent.

Powyższe przykłady pokazują , że w medycynie wszystko jest możliwe. Uczą one pokory lekarza i przypominają, że najważniejsze jest samopoczucie pacjenta. Wywiad lekarski, doświadczenie i intuicja lekarza nadal ma duże znaczenie we współczesnej medycynie. Nowoczesna technologia medyczna ratuje życie choremu, ale zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek, czujność, krytyczne podejście do badań dodatkowych i być przygotowanym na nieprzewidywalne.

W takich sytuacjach, gdy myślę o tym, że coś nie jest możliwe przypominam sobie dewizę krążącą w wojsku – „W armii nie ma rzeczy niemożliwych – tylko hełmu po lewej stronie założyć nie można” 🙂

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dariusz Mamczur nefrolog, Moje trudne przypadki diagnostyczne, Podziękowania. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.